poniedziałek, 15 lutego 2016

wiercone jajka....


od dawna podobały mi się wiercone ażurowe gęsie wydmuszki...
odkładałam i odkładałam wypróbowanie wiercenia takich jajek....
aż decyzja zapadła po niedawnych urodzinach - kupuję multiszlifierkę :)
 i oto weekendowe efekty:


na razie powstały dwa ażurki...
wzorki odgapione z internetu (jajko po prawej) - ale i coś tam z głowy (jajko po lewej)...

 
nawet obyło się bez żadnych zniszczonych wydmuszek :)


fajna sprawa takie wiercenie - tylko pyli się dość mocno i ten odgłos borowania.....
no i ręka niewprawiona to i trochę boli - ale ból do przeżycia :) 
na koniec wydmuszki pomalowałam białą farbą akrylową 
nie było matowej to kupiłam jedwabisty połysk - ale kupię na pewno biały mat...
bo matowe bardziej mi się podobają - choć te też są niczego sobie :)
 




ażurowych jajek niedługo będzie więcej :)



czwartek, 4 lutego 2016

no i mam...


mam dwa przesympatyczne sierściuchy :)
Aga była tak miła i podzieliła się ze mną schematami - za co jeszcze raz dziękuję  ♥
można powiedzieć, że jedno z marzeń spełnione
 a właściwie to dwa marzenia...
nie sądziłam, że pójdzie mi z nimi tak szybko :)
bo początki nie były łatwe...
haftowanie na czarnej aidzie do przyjemnych nie należy
bynajmniej dla mnie :)
 ale czego się nie robi dla takich słodziaków :)



 
czekają na ostatnie pranie, prasowanie i pojadą do oprawy...
ale dopiero w przyszłym tygodniu, bo w pracowni czekają na dostawę czarnej listwy....
nie mam fotek z postępów haftowania, bo jakoś ciemno i szaro za oknem...
to i zdjęcia nie ciekawe mi wychodzą....
ale może chociaż dwa...
 
 

czarna aida 16ct
nici DMC



poniedziałek, 25 stycznia 2016

luty - JOYFUL WORLD 2016


wczoraj postawiłam ostatnie xxx 
i tak oto prezentuje się luty:


teraz cierpliwie poczekam na marzec...
a jestem bardzo ciekawa kolejnych miesięcy...



wtorek, 19 stycznia 2016

JOYFUL WORLD 2016


dołączyłam do wspólnego haftowania kalendarza

JOYFUL WORLD 2016

kilka powodów:
po pierwsze spodobał mi się już pierwszy schemat stycznia,
po drugie nie mam wyhaftowanego jeszcze żadnego kalendarza,
po trzecie haftuję na tym co mam i wykorzystuję nici, które posiadam  
żadnego dokupywania :)
więc lekkie zmiany kolorystyczne na pewno będą....
i malutkie zmiany w schemacie również
np. w styczniu dodałam cztery większe śnieżynki...


haftuję na lnie obrazkowym 32ct Permin of Copenhagen w kolorze naturalnym,
kupiłam dość dawno temu  kawałek 50x70 na próbę
 i tak sobie leżał, bo wolę jednak haftować na lnie Belfast 32ct
ten kawałek lnu jest prawie na styk :)
ale dodam passepartout i powinno być dobrze...

  
szybko zaczęłam też luty...
chciałabym być na bieżąco,
bo znając siebie jak raz odłożę
 to mój kalendarz na pewno nie doczeka 12 miesięcy :)



środa, 6 stycznia 2016

moje marzenia....


 nr 1

foto internet

 nr 2

foto pinterest

 nr 3

foto pinterest

na razie wystarczy....
 listy marzeń nie zamykam
może jeszcze mi się coś zamarzy.....


ps. gdyby ktoś z odwiedzających chciałby wymienić/podzielić się schematem
byłoby super :)