czwartek, 14 kwietnia 2016

len - książki - vervaco....


troszkę poszalałam - zakupowo...
i tak moje "przydasie" powiększyły się o:
mój ulubiony len Belfast 32ct w trzech kolorach....
 próbowałam haftować na innych tkaninach ( Floba 35ct czy Caschel 28ct )
i raczej nie będę już więcej kombinować...
bo jak dla mnie oczywiście - len Belfast to jest TO co ♥

edit: na zdjęciu brakuje czarnego lnu - zapomniałam....
kupiłam kawałek na próbę...
szkoda, że nie było go wcześniej
bo sierściuchy wyhaftowałabym właśnie na lnie...


pierwsza książeczka "Friandises and patisseries" Helene Le Berre
niewielkie, śliczne i słodkie schematy...







druga książka to "71 Carreaux..." Dominique Siegler
może w przyszłości z niej skorzystam....
na razie będzie zdobiła mój księgozbiór rękodzielniczy :)





no i na końcu MÓJ przesłodki zestawik Vervaco
jak już wiadomo - uwielbiam haftować metryczki dla maluszków....
więc nie ma się co dziwić, że musiałam ją mieć :) 
najchętniej już zaczęłabym ją haftować...
ale po raz któryś haftuję metryczkę na zamówienie - buciki z różowymi sznurówkami...
może niedługo ta metryczka bardziej się spodoba zamawiającym :)
poczekamy - zobaczymy....



portfel w tym miesiącu dostał w kość...
 ale co tam, zbliżają się moje imieniny 
więc prezenciki przecież jakieś powinny być...
a że kupione przeze mnie - to malutki szczegół :)

ps. cieszę się bardzo, że oprawione "sierciuchy" Wam się podobały 
wieeeeeelkie DZIĘKI za Wasze komentarze :)

P-O-Z-D-R-A-W-I-A-M



13 komentarzy:

  1. Też mam słabość do Belfastu : )
    Świetne zakupy...znaczy się...prezent imieninowy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo kto, jak nie my - wiemy co nam sprawi przyjemność :))

      Usuń
  2. Tak Belfast jak dla mnie numer jeden.Wszystkie zakupy świetne,a wzory metryczek słodkie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wcześniej haftowałam na aidzie 18ct jedną nitką muliny i bardzo mi się podobało a teraz choć na lnie wychodzą większe xxx haftowane dwiema nitkami to efekt końcowy podoba mi się jeszcze bardziej :) teraz tak sobie myślę, że jestem coraz starsza i chyba wzrok już nie ten co kiedyś :))))

      Usuń
  3. Ja jeszcze nie spróbowałam Belfastu, chociaż ciągle się czaję ;) Obecnie zakochana jestem w Luganie 25 ct :) Ale ona nadaje się do wzorów z pełnymi krzyżykami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. luganę wypróbowałam, ale jakoś się nie polubiłyśmy :)

      Usuń
  4. No takie prezenty to można otrzymywać codziennie; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na raz w tygodniu też zgodziłabym się bez wahania :)

      Usuń
  5. Zakupy, to to co kochamy najbardziej :) Ja ostatnio to albo dziecięce albo...hafciarskie właśnie :)
    Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziecięce lubię najbardziej - choć moje chłopaki to dorosłe chłopaki (24 i 18 lat) ale dookoła tyle dzieci się rodzi, więc mam co robić :)))

      Usuń
  6. Mmmm :) pewnie nie będę oryginalna ale tez uwielbiam Helen. Może ja też powinnam przestać oszczędzać na hafciarskich zakupach. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sporo hafciarskich rzeczy sobie odmawiam, ale co jakiś czas lubię zaszaleć :) bo kiedy, jak nie teraz?

      Usuń
  7. Zakupy!!! To co wszystkie kochamy najbardziej:)

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ ZA KAŻDE ODWIEDZINY I KAŻDY KOMENTARZ ♥
ZADASZ PYTANIE - POSTARAM SIĘ ODPOWIEDZIEĆ