nie mam "swojej" nauczycielki szydełkowania (czyt. mamy, cioci, babci...)
ten kto taką posiada u swego boku, ten szczęściarz :)
moi nauczyciele to książki i internet...
ostatnio pobieram nauki z internetu, a dokładniej jak w tytule z youtube...
książki bardzo lubię, ale bardziej te z graficznymi schematami...
bo te opisowe jakoś jeszcze do mnie nie docierają...
na tą chwilkę króluje u mnie szydełko ♥
ale już za niedługo, zabiorę się za dzierganie skandynawskich biało-czerwonych bombek...
aby później przed świętami nie pędzić na złamanie karku :)
skorzystałam z promocji wełny DROPS-a i czekam na drugą już przesyłkę...
tak więc będę miała bomb(k)owe wakacje :)
a Wam życzę -
miłego i słonecznego weekendu...